W Polsce nadal zbyt mało par mających małe dziecko dzieli się urlopem rodzicielskim. Jak pokazują statystyki Fundacji Share the Care, w zeszłym roku, tylko 1 proc. mężczyzn skorzystało z urlopu rodzicielskiego. 55 proc. skorzystało z urlopu ojcowskiego.

Każdy ojciec pozostający w stosunku pracy ma prawo do urlopu związanego z opieką nad dzieckiem. Może skorzystać z dwóch bądź trzech opcji: urlopu „tacierzyńskiego”, dodatkowego urlopu macierzyńskiego bądź urlopu ojcowskiego. Niestety, uprawnienia te nadal nie cieszą się popularnością wśród mężczyzn.

Prawo ojca

Zgodnie z aktualnym stanem prawnym mężczyźnie pozostającym w stosunku pracy, który właśnie został ojcem, przysługują dwa różne rodzaje urlopu: urlop tacierzyński i urlop ojcowski. Pierwszy jest ściśle zależny od urlopu macierzyńskiego – stanowi jego część, niewykorzystaną przez matkę dziecka. Dodatkowo mężczyźnie przysługuje także fakultatywny urlop, który może być nie tylko częścią urlopu macierzyńskiego, z której zrezygnowała kobieta, ale też być dodatkiem do wykorzystanego w całości macierzyńskiego. Należy go jednak wykorzystać bezpośrednio po urlopie macierzyńskim kobiety.

Zupełnie niezależnym urlopem jest zaś urlop ojcowski, obowiązujący od 2010 roku. Każdy pracownik, który został ojcem ma prawo skorzystać z 14-dniowego urlopu, o ile jego dziecko nie ukończyło jeszcze 24. miesiąca życia. Wymiar urlopu nie zwiększa się w przypadku urodzenia przez matkę więcej niż jednego dziecka. Ojciec dziecka może korzystać z „ojcowskiego” bez względu na to, czy brał wcześniej urlop macierzyński lub dodatkowy urlop macierzyński.

Po zakończeniu płatnych urlopów rodzice mogą korzystać także z 36 miesięcy bezpłatnego urlopu wychowawczego, dowolnie się nim dzieląc, przy czym jeden miesiąc jest nietransferowalny, zarezerwowany dla ojca.

tata z dzieckiem na spacerze
tata z dzieckiem na plaży

Pracownicy boją się ojcowskiego

Dodatkowo, prawie co trzeci tata wskazuje, że jego zdaniem wzięcie urlopu przez mężczyznę będzie niemile widziane w jego miejscu pracy. Mimo, że coraz więcej mężczyzn zdaje sobie sprawę ze szczególnej prawnej ochrony stosunku pracy podczas przebywania na urlopie i po powrocie z niego, lęk silnie powstrzymuje ich przed złożeniem wniosku o urlop.

Trudno się dziwić – niedawny kryzys ekonomiczny sprawił, że wielu pracowników wciąż  drży o swoją posadę, a pracodawcy niejednokrotnie nie kryją swojego niezadowolenia z jakichkolwiek nieprzewidzianych przez nich ruchów pracowników. Nie zawsze chodzi o obawę o zwolnienie. Ojcowie obawiają się również o brak awansu, dodatkowych szkoleń podnoszących kwalifikacje czy też wysokość pensji. W trosce o byt rodziny i konieczność zapewnienia jej stałego źródła dochodu, nie chcą i nie mogą pozwolić sobie na to, by jakakolwiek decyzja zachwiała ich stabilną pozycją.

A przecież podział obowiązków domowych oznacza też korzyści dla rynku pracy. W dobie niedoboru pracowników „uwolnienie” zasobu, jakim są młode mamy, jest cenną inicjatywą.